Zmęczona, ale szczęśliwa!

5mm

Wieczorem kiedy kładę dzieci spać jestem już taka zmęczona, że położyłabym się koło nich i obudziła dopiero rano. No dobrze często tak właśnie bywa. Zazwyczaj kładę się koło mojego „miękkiego” synka i usypiam szybciej niż on. Ale do brzegu.
Jestem zmęczona!
Często dzieci wyprowadzają mnie z równowagi tak, że wystrzeliłabym ich w kosmos.
Mam problemy ze słuchem od tego ich wiecznego krzyku i pisku.
Ze wzrokiem też nie jest najlepiej, a to od porannego wkładania palca w oko „Mama śpisz?”.
Skleroza mam na drugie imię. Mam za dużo na głowie i pamięć mi zawodzi.
Mój kręgosłup nie jest ze stali, a szkoda. Mimo, że nie noszę dzieci to i tak od tańca, ciągłych koników i innych figli mam wieczne problemy z kręgosłupem.
Dzieci to moja siłownia. Zakwasy mam na zawołanie. Ciągłe chodzenie to tu to tam, do tego rowerek, ganianie za piłką,a zakupy to już istny maraton ze slalomem między regałami.
Jak słyszę, że ktoś mówi do Mamy: „czym jesteś taka zmęczona, siedzisz w dom z dzieckiem” mam drgawki. Nigdy tego nie usłyszałam osobiście, ale jest wiele osób które tak postrzegają mamy siedzące z dzieckiem w domu. Zapewne nie jedna osoba myślała tak o mnie.
Bycie mamą nie jest łatwe, wymaga poświęceń, czasu (czytaj 24h przez co najmniej 18lat), jest wyczerpujące. Podjęłam to ryzyko i nie żałuję. Co to ja miałam Wam w ogóle napisać?
Ech nie wiem, jestem już zmęczona. Dziś mojego zdjęcia nie będzie… mamy mnie zrozumieją!

Jestem Mamą i kocham moje maluchy… najbardziej wieczorami kiedy tak pięknie śpią 😉

3 thoughts on “Zmęczona, ale szczęśliwa!

  1. Witaj 🙂 Czytam Twój wpis i normalnie jakbym czytała o sobie choć ja mam tylko jedno dzieciątko ale córcia tyle energi ,że gdy usypia wieczorem to czasem nie mam nawet siły iść się wykąpać przysięgam czasem to mi sprawia problem……a nogi za przeproszenie wchodzą mi w D…..ę 😉
    Co prawda nie o ddalabym tego za żadne skarby ale gdy słyszę że Ty nic nie robisz B w domu siedzisz to mam ochotę rozszarpać tą osobę ( ja usłyszałam to osobiscie)…..My mamy jednak najlepiej się rozumiemy 🙂 dziękuję za taki wpis :-* Bądź dzielna musimy być ze stali dla Naszych dzieciatek ????☺????

  2. Dzieki Iwonko za ten wpis:) czesto w chwilach zwatpienia,braku sil odwiedzalam Twojego bloga i zastanawialam sie skad bierzesz sily i czemu mi czasem ich brak..a jednak nie jestem inna:) jestem szczesliwa mama,zakochana w swoim synku,macierzynstwo daje mi mnostwo radosci i jest spelnieniem marzen,jednak sa tez trudniejsze dni i takie kiedy 21to jest juz szczyt wytrzymałości i padam. Czasem brakuje silby byc super mama,super gospodynia, swietna zadbana zona w blyszczacym mieszkaniu gdzie pachnie obiad a uprasowane ubrania wisza w szafie.tez nie slyszalam ze nic nie robie,ale ciagle slysze ze jak zacznie chodzic to dopiero bede miala..malo to optymistyczne. Moje dziecko nie lezy w lozku i nie patrzy w sufit. Bawimy sie,spacerujemy,spiewamy,tanczymy,czytamy i wszystko w domu robimy „razem”.Macierzyństwo to piekna sprawa,daje duzo sil i energi ale sa dni kiedy maluch wysysa jej naprawde duzo:)

    • Mama też człowiek i ma prawo do zmęczenia 🙂 Nasza „praca” nie dość, że za darmo to jeszcze 24h/dobę! To nic innego jak pracoholizm i uzależnienie od naszych maluchów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *