Święta

DSC_1389

Wypuściłam się dziś na ostatnie świąteczne zakupy! Co też mnie podkusiło, żeby o 17 pchać się do galerii handlowej. 20 minut szukałam miejsca, w sklepach stałam w gigantycznych kolejkach, przepychałam się wśród tych śpieszących się wszędzie ludzi. Wróciłam wykończona, nie kupiłam oczywiście tego, czego chciałam, a w głowie ciągle brzmi mi LAST CHRISTMAS.
Uwielbiam święta! Wszystko pięknie pachnie piernikami i pomarańczą. Jesteśmy te parę dni wspólnie cała rodziną. Lubię prasować koszule – tę dużą i tę małą – dla Adasia. Szykować sukienki dla mnie i Alicji, pakować upominki , piec ciasta. Patrzeć na biegające i piszczące z radości maluchy. Nawet sprzątanie przedświąteczne mi nie przeszkadza.
Szkoda tylko, że święta zaczynają się już w listopadzie (albo i nawet wcześniej). Na sklepowych półkach można przebierać w czekoladowych mikołajach, a sklepowe witryny już na 1,5 miesiąca wcześniej są ozdobione. Włączam dzieciom bajkę, a tam same reklamy zabawek, jakie może przynieść Mikołaj. Nie ma już takiej magii. I ta pogoda… Wszystko się poprzestawiało – 10 stopni na plusie, aż głupio choinkę ubierać, czy łyżwy wyciągać.
Mimo to, dziś wtargałam na trzecie piętro piękne drzewko. Mamy (jeszcze) parę szklanych bombek – Kitka śpi pod choinką! Pierniki już są, w domu pachnie pomarańczą, a łyżwy już czekają (dla mniejszej łyżwiarki – przyniesie je Mikołaj). Dla rodzinki mamy domowej roboty upominki (ozdoby choinkowe z filcu). Produkcja dziś została zakończona. Dodamy tylko pierniczki i niespodzianki gotowe 😉
Na czas Świąt uciekam z mojego małego wirtualnego życia, ale wrócę do Was i zdam relację ze świąt!

A na razie życzę Wam zaskakujących prezentów, dużo wolnego czasu na świąteczne pogaduchy, gorącej czekolady po łyżwach i dziecięcych pisków radości.

????????????????????????????????????

DSC_1436

DSC_1398

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *