Toksoplazmoza- kocia choroba!

120612_01486

Czy można pogodzić ciążę i posiadanie kota? Czy to aby na pewno „kocia choroba”?
Zaszłaś w ciążę i ciągle słyszysz: „To kiedy oddacie kota?”. Dużo osób mówi, że toksoplazmoza to choroba, którą można zarazić się od kotów i dlatego ciężarna nie powinna mieć styczności z czworonogiem. Jednak to nie do końca tak jest. Oczywiście koty mogą być nosicielami toksoplazmy, jednak tak samo jak i psy czy zwierzęta hodowlane np. świnie. Źródłem zakażenia może być surowe mięso czy niemyte warzywa i owoce. Nawet pracując w ogrodzie możemy natrafić nieświadomie na pierwotniaki toksoplazmozy.
Zakażenie się toksoplazmozą w ciąży jest najbardziej niebezpieczne dla kobiet w pierwszym trymestrze. Grozi poronieniem bądź prowadzi do nieodwracalnych wad układu nerwowego u płodu. Dodam jednak, że toksoplazmozę u ciężarnych można skutecznie leczyć, a zakażenie pierwotniakiem wcale nie jest jednoznaczne z przeniesieniem zakażenia na płód. Ale ostrożności w ciąży nigdy za wiele! Nie wiele z nas wie, że większość osób posiada przeciwciała IgG. Jest to już nabyta odporność na toksoplazmozę, z którą kontakt mieli jakiś czas temu.  Jeśli z badań wyszło, że ich jednak nie posiadasz należy częściej monitorować swoje wyniki. Oczywiście ja należę do grona tych osób co mają kota i nie posiadam przeciwciał IgG 😉 Dwie ciąże z kotem w domu i jak widać wszystko przebiegło dobrze.
Przygarnięcie do domu nowego zwierzęcia w czasie ciąży jest bardzo ryzykowne, jednak mając już kota można uchronić się od toksoplazmozy. Zadbany i regularnie odrobaczany kot nie stanowi dla ciężarnej zagrożenia, a samo głaskanie pupila nie doprowadzi do zakażenia (o ile w ogóle nasz kot jest nosicielem choroby). Należy unikać sytuacji kiedy kot może nas podrapać i uszkodzić nam naskórek. W ciąży lepiej zlecić czyszczenie kuwety komuś innemu, by nie mieć styczności z kocimi odchodami. Na 9 miesięcy należy też zrezygnować z karmienia kota surowym mięsem, aby przypadkowo nie zarazić go toksoplazmozą. Jeśli wypuszczaliście kociaka do ogrodu, to na czas ciąży lepiej ograniczyć mu takie wycieczki (głównym źródłem zarażenia jest polowanie na drobne gryzonie). Jednak najlepszą metodą jest przebadanie kota! My zrobiliśmy takie badania naszej Kitce i mieliśmy 100% pewność, że nie jest nosicielem. Kuwetą zajmował się mąż, a minusem dla kotki była zmiana diety (zero surowego mięsa) i jedno kłucie u weterynarza 😉

 Na temat kotów i ciąży krąży wiele mitów. Nie dajmy się zwariować! Nasz pupil nie musi być skazany od razu na wyprowadzkę… popytajmy, przebadajmy kota i siebie i dalej cieszmy się obecnością naszego czworonoga! ♥

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *