Podsumowanie wakacji!

1

W kwietniu zrobiliśmy sobie dłuższą wycieczkę na wyspę, więc w tym roku latem byliśmy tylko nad Polskim morzem i na działce. Pogodę mieliśmy idealną jak na wyjazd z dziećmi. Nie było upałów, ale też nie było zimo. Padało … tylko w nocy 😉 Dużo chodziliśmy, nawet jednego dnia pobiliśmy z maluchami rekord trzynastu kilometrów. Następnego dnia zrobiliśmy dla odmiany tylko 3 kilometry. Ciekawe dlaczego!

Na działce jak zwykle: basen, grzebanie w piachu i w ziemi. Do tego nawiązywanie nowych przyjaźni. Utworzyła się mała banda latających łobuzów. Śmigali na rowerach i hulajnogach, rysowali kredami po chodnikach i bawili się w swoje wymyślone zabawy. Adaś jako najmłodszy (ale za to najsilniejszy) członek bandy, latał za nimi jak ogonek. Nie narzekał, cieszył się, że ktoś go woła do zabawy. Za to Ala rządziła grupą na całego. Nawet były pierwsze spacery bez dorosłych po działkach- poczuły wolność! 

W tym roku kupiliśmy namiot, po raz pierwszy wypróbowaliśmy go na działce… dzieci zachwycone. Tylko te 10stopni w nocy :-/

Niedaleko działki drugich dziadków płynie strumyczek, w którym maluchy bawiły się godzinami. Łapaliśmy kijanki do wiaderka i trafił nam się też zielony książę. Niestety nie było chętnych by go odczarować.

3 21

W tym roku nad morze wybraliśmy się w lipcu.  Miesiąc tłumów, koloni, obozów i seniorów na plaży. Na szczęście zejście do morza w Jastrzębiej Górze odstrasza i na plaży nie musieliśmy szukać wolnych paru centymetrów. Plaża ładna, tylko wejście do wody kamieniste. Woda wyjątkowo czysta, gotowa jestem napisać, że lazurowe morze w tym roku 😉 Meduzy pływały!

Na plaży była cisza i spokój, bo Ala moczyła się ciągle w wodzie, a Adaś grzebał w piasku. Pływaliśmy w lodowatym morzu, skakaliśmy przez fale, robiliśmy różne zwierzątka z piasku. Do tego nie narzekałam na głód. Byłam co chwilę karmiona babką z piasku lub babeczką z kamykową wisienką. Rysowaliśmy patykami po piasku i tworzyliśmy zwierzątka z kamyków. Adaś miał swoją ulubioną zabawę -zabierał autka na plażę, budowaliśmy ulicę i jeździł tak godzinami. Alicja kopała dołki i robiła baseny z uciekającą wodą. Jednym słowem nie nudziliśmy się. 416

3 2 4 5 6
Bawiłam się też w fotografa. Maluchy w ubrankach od Monello. Ala zachwycona! Przebieranie, pozowanie, kręcenie się, tańce przed aparatem- była w siódmym niebie. Adama było gorzej namówić do zdjęcia. Poszły w ruch cukierki. Przyznajcie… ubranka i dzieci prezentują się wspaniale 😉

11 12Zaczynamy coraz więcej zwiedzać, oczywiście to co może zaciekawić dzieci.
Oceanarium we Władysławowie! Polecam! Dzieci zachwycone. Jak na takie maluchy to dużo zobaczyły. Adaś oczywiście nie chciał odejść od akwarium z prawdziwymi mini rekinami. Był też film z gadającym do dzieci wielorybkiem. Cały teren, chociaż jeszcze nie wykończony na mnie zrobił wrażenie. Spędziliśmy tam pół dnia, ponieważ oprócz zwiedzania zorganizowano wiele atrakcji dla dzieci. Mini lunapark, duży plac zabaw, trampoliny, namiot z klockami XXL i to wszystko w cenie biletów.

13 14
Latarnia morska w Rozewiu. Muszę przyznać, że to malutka latarnia i niezbyt atrakcyjna. Adasia nie chcieli wpuścić, pomimo że na samej górze latarni nie wychodzi się na zewnątrz. Wzięliśmy go na własną odpowiedzialność. Alicja podsumowała wycieczkę jednym zdaniem

„tyle schodów było, a na górze widać tylko morze… chce na dół”

9
Byliśmy też w Muzeum „Kocham Bałtyk”. Na co te pieniądze z Unii idą… Parę malowidełek na ścianie i wystawa klocków lego. Oczywiście Adaś chciał się nimi pobawić, a tu klops- wszystko za szybką. Gdyby nie ciuchcia lego duplo zapewne nasza wizyta trwałaby maksymalnie 10 minut. Wyszliśmy po piętnastu minutach, ponieważ powstała awantura o wagoniki ciuchci.

68
To co dobre nad morzem to najedliśmy się mnóstwa świeżych ryb. Adaś nie jadł ryby tylko zawsze prosił o „rekina” 😉 Do tego nawdychaliśmy się jodu, na pewno wyjdzie nam to na zdrowie! Czy odpoczęłam?! … dotleniłam się na pewno. Parę razy byłam tak padnięta, że o 21 grzecznie spałam zaraz z dziećmi. Udane lato szkoda tylko, że takie krótkie!

2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *