Bunt dwulatka

560028_383579718404754_360642309_n

Bunt dwulatka wydawał mi się kiedyś wymysłem rodziców, którzy sobie nie radzą, bądź są mega zmęczeni i całkowicie odpuszczają dzieciom. Maluch wykorzystuje chwilę słabości i bach… Mamy z tego „Bunt dwulatka”. W końcu na coś lub na kogoś trzeba zrzucić odpowiedzialność.
No i mam! Po raz drugi w mojej matczynej karierze jestem zmęczona i … nie radzę sobie 😉 Przejdź do treści

Połóg bez tajemnic

 

120612_01470mm

Urodziłaś Dzidziusia i myślisz, że teraz będzie już tylko wspaniale. A tu klops… a raczej połóg. Miało być tak pięknie, nikt nie mówił o tak wielu często zupełnie nowych dolegliwościach. Teraz nie dość, że maluch domaga się opieki i mleka, to jeszcze Ciebie męczą np. zaparcia, potliwość czy ból brzucha podczas karmienia.
Połóg trwa 6 tygodni od dnia narodzin dziecka i jest to czas, w którym nasz organizm dochodzi do stanu sprzed ciąży. Ładnie napisane, ale nie liczcie, że wszystko wraca tak szybko do normy (zwłaszcza wygląd ciała). Przejdź do treści

„Chcę do mamusi” czyli trochę o trudnych rozstaniach

DSC_0946 mm

Nasze Maluchy boją się wielu rzeczy. Nawet tych, które dla nas są niegroźne, a czasem nawet zabawne, np. skrzypiące drzwi, głośne tupanie. Na każdym etapie rozwoju dzieci pojawiają się nowe i specyficzne lęki. Roczne dziecko może bać się szczekania psa i głośnego dźwięku wiertarki. Natomiast trzylatek boi się ciemności i wyobrażanych przez siebie potworów. Jednak lęk ma charakter naturalny i stanowi jeden z etapów rozwoju naszej pociechy.
Jednym z pierwszych i najbardziej zauważalnych lęków u dzieci jest tzw. lęk separacyjny. Czasami mam wrażenie, że ten rodzaj lęku atakuje zarówno dziecko, jak i jego mamę. Aż strach pomyśleć kto przechodzi ten etap gorzej 😉  Przejdź do treści

Piaskownica

DSC_0635mm

Odkąd tylko zrobiło się ciepło, grzebiemy się z dzieciakami w piasku. Super frajda dla każdego – dzieci mają mnóstwo zabawy, uspołeczniają się, niektóre (czytaj Adaś) poznają nowe smaki 😉 A rodzice? Mają wtedy chwilę spokoju, często załatwiają mnóstwo spraw z telefonem w ręku, świetnie się bawią (czasami lepiej niż dzieci robiąc zamek z piachu). Chyba, że bąbel nie daje żyć i ciągle woła MAMA, TATA, BABA i wszyscy święci – zajmujcie się mną. I tak bywa! Typowe życie w piaskownicy!

Przejdź do treści

Przesądy. Wierzycie?

IMG_1666mmm

Nie wiem, jak ja się uchowałam w domu, w którym wierzy się w przesądy… z pewnym dystansem, ale jednak. Ja jestem do wszystkich zabobonów nastawiona sceptycznie. Jest pare, które są dla mnie zupełnie absurdalne i nie do uwierzenia. Mamy XXI wiek, a wiele kobiet nadal wierzy w przesądy. Jest ich tak dużo, że głowa boli. Babcie niejednej z nas je przekazują i nakręcają w ten sposób biedną kobietę w ciąży. Osobiście uważam, że każdy zabobon to tylko niewiedza medyczna wcześniejszych pokoleń. Przejdź do treści