Sprawa jest świeża, a raczej PLAMA! Historia naszej plamy zaczyna się od dnia powrotu znad morza… Przejdź do treści
Sprawa jest świeża, a raczej PLAMA! Historia naszej plamy zaczyna się od dnia powrotu znad morza… Przejdź do treści
Idziesz z dzieckiem plażą i widzisz bursztynek… ooo a tu szkło.
Maluch przynosi ci muszelkę… ooo a tu kapsel od butelki.
Budujesz zamek z piasku – trzeba go ozdobić… ooo pełno petów, plastikowych łyżeczek i widelczyków po frytkach – dekoracja gotowa.
Nasze Maluchy boją się wielu rzeczy. Nawet tych, które dla nas są niegroźne, a czasem nawet zabawne, np. skrzypiące drzwi, głośne tupanie. Na każdym etapie rozwoju dzieci pojawiają się nowe i specyficzne lęki. Roczne dziecko może bać się szczekania psa i głośnego dźwięku wiertarki. Natomiast trzylatek boi się ciemności i wyobrażanych przez siebie potworów. Jednak lęk ma charakter naturalny i stanowi jeden z etapów rozwoju naszej pociechy.
Jednym z pierwszych i najbardziej zauważalnych lęków u dzieci jest tzw. lęk separacyjny. Czasami mam wrażenie, że ten rodzaj lęku atakuje zarówno dziecko, jak i jego mamę. Aż strach pomyśleć kto przechodzi ten etap gorzej 😉 Przejdź do treści
Nie wiem, jak ja się uchowałam w domu, w którym wierzy się w przesądy… z pewnym dystansem, ale jednak. Ja jestem do wszystkich zabobonów nastawiona sceptycznie. Jest pare, które są dla mnie zupełnie absurdalne i nie do uwierzenia. Mamy XXI wiek, a wiele kobiet nadal wierzy w przesądy. Jest ich tak dużo, że głowa boli. Babcie niejednej z nas je przekazują i nakręcają w ten sposób biedną kobietę w ciąży. Osobiście uważam, że każdy zabobon to tylko niewiedza medyczna wcześniejszych pokoleń. Przejdź do treści
Nigdy nie byłam śpiochem! Parę godzin i pełna regeneracja. Jednak odkąd mam dzieci – za spaniem czasami mi tęskno. A raczej za tym, że nikt nie przytupta do mojego łóżka i na dzień dobry nie wsadzi mi palca w oko 😉
Tak mi się marzy pospać chociaż do 9 Przejdź do treści
Urodziło Wam się dziecko… już nie będzie tak, jak dawniej- będzie lepiej, staniecie się lepszymi ludźmi. Dla malucha zrobicie wszystko to, co dobre i słuszne. Przejdź do treści
Spotkałam się ostatnio z koleżanką na spacerze. W końcu, bo umawiałyśmy się, że będziemy na te spacery chodziły razem – może nie codziennie, ale dosyć często. No i tak nam to wyszło, że od ostatniego spaceru minęły trzy miesiące! Przejdź do treści
Patrząc na dzieci zastanawiam się, dlaczego tak chciałam być dorosła? Tyle fajnych rzeczy robią maluchy, mają tyle udogodnień, tylu „służących” wokół siebie. Jest tak dużo rzeczy, których aktualnie zazdroszczę dzieciom. Też tak macie?
Kto ugryzie Cię w plecy?
Kto zburzy Twoją wierzę z klocków?
Kto schowa ostatniego puzzla od układanki?
Kto usmaży Ci materiałowe jajko i da do pociućkania?
Kto zadba o Twoją dietę i zje ostatni kawałek czekolady?
Kto powie wszystkim dzieciom, że puściłeś bąka w piaskownicy? Przejdź do treści
Dzieci zadają mnóstwo pytań. Z ciekawości, chęci poznania czegoś dla nich nowego, z nudów oraz żeby zwrócić na siebie uwagę. Pytania są czasem nie lada wyzwaniem dla rodzica, ale pytań nie można pozostawić bez odpowiedzi. Maluchy nie oczekują bardzo szczegółowych odpowiedzi , często wystarczy już jedno bądź dwa zdania, żeby zaspokoić dziecięcą ciekawość. Przejdź do treści